wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 3

Ten nie będzie +18, chyba że coś mnie najdzie ;_;

________________________________________________________________________________

Po zakończonym śniadaniu wszyscy udali się do swoich pokoi , ja poszłam do Nialla. On przebierał się jeszcze raz a ja go obserwowałam. Po około pięciu minutach położył się koło mnie na łóżku , ale przedtem nawet nie zauważyłam jak włączył film. Razem go oglądaliśmy, nudny był. Zaczęłam się bawić włosami blondyna.
- Czemu masz takie zajebiste włosy ? - zapytałam dalej bawiąc się włosami
- Wiesz, jak byś jeszcze nie zauważyła to ja cały jestem zajebisty - powiedział i położył mi rękę na udzie
- Pfff....ta jasne! - powiedziałam z sarkazmem i strzepnęłam jego rękę
Znowu widziałam to co poprzedniej nocy w jego oczach, tą dzikość. Włożył mi rękę delikatnie pod bluzkę i delikatnie ją podwinął.
- Od czego masz bliznę ? - zapytał wskazując palcem na wypukłą bliznę pod moją piersią
O boże...zapomniałam o niej, nie chciałam aby ktokolwiek o niej wiedział.
- N..N...Nie ważne , nie chcę cię zanudzać - wyjąkałam
- Proszę cię, mi możesz powiedzieć wszystko - powiedział
- No okej - powiedziałaś a twoje oczy zrobiły się szklane
- Jak byłam mała , mieszkałam razem z bratem i rodzicami. Byłam bardzo zżyta z moim bratem , wszystko robiliśmy razem. Rozumieliśmy sie jak nikt inny. Mój ojciec był alkoholikiem i to wielkim. Często gdy..gdy....gdy wracał do domu - zająkałam się - bił mnie, moją mamę i mojego brata. Mój starszy brat , zawszę się starał nas bronić, ale nie zawszę dawał radę. Pewnego dnia, wieczorem wrócił do domu strasznie pijany , od razu uderzył moją mamę, mój brat zaprowadził mnie do pokoju abym była bezpieczna a sam poszedł na dół, nie mogłam tak siedzieć poszłam na dół. I zobaczyłam jak mój ojciec trzyma w ręku butelkę nad moją mamą , gdy tylko mnie zobaczył zaczął iść w moją stronę z tą butelką i już chciał mnie nią uderzyć gdy szybko podbiegł mój brat i wziął to uderzenie na siebie i w bił mi się tutaj - pokazałam na bliznę palcem - tylko jeden kawałek szkła. Moja mama nie wytrzymała i zadzwoniła na policję, a po mojego brata po karetkę. Mój brat w szpitalu nie przeżył , starał się ale nie dał rady. Moja mama zmarła niedługo po tym. I do tej pory mieszkam z najlepszą przyjaciółką , jest ona dla mnie jak siostra - w tym momencie się rozpłakałam.
- Ej, piękna , nie płacz - powiedział Niall ocierając łzę spływającą mi po policzku
- Jesteś kochany - powiedziałam , dalej płacząc , ale uśmiechając się do niego
- Przy mnie będziesz księżniczko bezpieczna - powiedział i przytulił mnie najmocniej jak tylko umiał
- Na pewno ? Obiecujesz ? - powiedziałam i powoli przestawałam płakać
- Obiecuję - powiedział i mnie pocałował
W tym momencie do pokoju wbiegli wszyscy chłopacy na raz, a Louis i Harry nawalali się poduszkami.
- Ooooooo.....jak tu u was słodko, miziacie się - powiedział Zayn denerwującym głosem
- Natalia ? Płakałaś ? - zapytał zmartwiony Liam
- Nie, nie - powiedziałam i otarłam ostatnie łzy
- Może idziemy do ogrodu się pokąpać. Co wy na to ? - krzyknął Louis
Wszyscy się zgodzili. Niestety musiałam założyć strój kąpielowy , przez co będzie mi widać bliznę. Uzgodniłam wcześniej z Niallem  , że jeżeli ktoś się będzie pytał co mi się stało to odpowiadamy że kiedyś uderzyłam się w to miejsce.
- No to ja się idę przebrać - oznajmiłam wszystkim
Przebrałam się spokojnie w łazience i wyszłam z niej. Słyszałam , że chłopaki byli już w ogrodzie. Udałam się powoli po schodach na dwór.
- Ej, chłopaki Natalia idzie - krzyknął krzyknął Liam
Wszyscy byli już w basenie. Ja nie chciałam się za bardzo kąpać , dlatego usiadłam na obramówce basenu mocząc tylko nogi. Przyglądałam się im jak się chlapią, nurkują i wygłupiają. W pewnym momencie się wystraszyłam bo z pod wody, pomiędzy moim nogami wypłyną Niall, chlapiąc mnie przy tym wodą.
- Idioto - krzyknęłam na niego cała mokra
- Przepraszam - powiedział i pocałował mnie w czubek nosa
W tym momencie wziął w ręce moją jedną nogę.
- Ale masz małe stopy - powiedział śmiejąc się
- No weź - powiedziałam udając oburzoną
- No co, słodkie są - odstawił je z powrotem do wody.
- Natalia chodź się kąpać - krzyknął Harry zachęcając mnie
- No chodź - zachęcał Zayn
W tym momencie Niall zobaczył że nie mam najmniejszej ochoty wchodzić do wody, dlatego wziął mnie na ręce i posadził w wodzie. Znowu się zdziwiłam , że ma aż taką siłę , aby mnie podnieść. Chociaż na dworzu był upał to woda nie była za ciepła. Gdy tylko weszłam zatrzęsłam się z zimna.
- Jak wy się tu możecie kąpać - powiedziałam cała oziębła.
- Normalnie - powiedział Lou z śmieszną miną co mnie rozbawiło
Pod wodą w pewnym momencie poczułam ogromne , ciepłe dłonie na biodrach i przytulające mnie od tyłu ciało. Wiedziałam kto to był. Od razu zrobiło mi się cieplej.
- Ja wychodzę, zimno mi - wyszeptałam mu do ucha
- Nigdzie nie idziesz - powiedziałam odwracając mnie w swoją stronę i namiętnie całując.




_______________________________________________________________________________


No i mamy rozdział 3. 
Trochę krótki, sorka. 
4 będzie o wiele dłuższy.
Dalej jeśli chcecie możecie mi dawać propozycję kto ma wystąpić i jak dalej ma sie toczyć akcja 
ZAPRASZAM!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz